Był tort. Był Szampan. Sowite sto lat i oczywiście wszystko to odpowiednio zakropione! Z okazji 18stych urodzin (kolejnych już) - Zdrowia i radości, szczęścia oraz tego wszystkiego co możesz sobie wymarzyć!
Urodzinowy konwój startował we słoweńskiej Lublanie, aby po niespełna 1300km rozładować się w albańskiej Wlorze. Towarem były ciężkie betonowe belki, które sprawdziły wielokrotnie umiejętności gości na krętych, bałkańskich drogach. Mimo towarzyszących procentów oraz przy akompaniamencie wesołej atmosfery, cały zespół dojechał bez żadnych problemów do celu.
Wszystkim towarzyszom podróży serdecznie dziękujemy za udział w przejeździe.



